Bez VAT przy sprzedaży auta wykupionego z leasingu

Bez VAT przy sprzedaży auta wykupionego z leasingu

Leasing operacyjny dla osób prowadzących działalność gospodarczą jest jednym z częściej wybieranych źródeł finansowania samochodu służbowego. Nie chcę pisać rozprawki na temat przewagi tej formy kredytowania nad innymi, gdyż takich w różnych artykułach branżowych można znaleźć wiele. W dzisiejszym tekście chciałabym zwrócić uwagę na kilka spraw, które mogą zoptymalizować podatkowo całą transakcję.

Leasing operacyjny składa się z trzech elementów, które – co ważne – urzędy skarbowe traktują jako oddzielne transakcje: opłaty wstępnej, czynszu, tj. rat leasingowych i wykupu. Jest to o tyle istotne, że na przykład opłata wstępna może być kosztem uzyskania przychodu już w dacie jej poniesienia, nie rozliczana przez czas trwania umowy leasingowej; rata leasingowa samochodów o wartości do 150.000 zł jest kosztem uzyskania przychodu w 100%, samochód można wykorzystywać zarówno do celów prywatnych, jak służbowych i przy jednoczesnym odliczeniu 50% naliczonego VAT i zaliczeniu pozostałych 50% w koszty uzyskania przychodów; w przypadku samochodów powyżej 150.000 rata odsetkowa w całości jest kosztem uzyskania przychodu, kapitałowa natomiast w proporcji.

Tyle w telegraficznym skrócie w kontekście bieżącego rozliczania rat leasingowych, gdyż głównym powodem, dla którego zdecydowałam się napisać ten artykuł jest świeżutka i bardzo korzystna interpretacja Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej w sprawie wykupu przedmiotu leasingu. Chodzi mi konkretnie o interpretację indywidualną nr 0111-KDIB3-1.4012.1003.2020.1.ABU z 3 lutego 2021 r., zgodnie z którą sprzedaż samochodu wykupionego z leasingu, który po wykupie nie będzie wykorzystywany w działalności, nie będzie opodatkowana podatkiem VAT.*

Co do zasady, sprzedaż towarów i usług, co do których podatnikowi przysługiwało prawo do odliczenia VAT, podlega opodatkowaniu VAT. Ważne jest tu słowo prawo, nie zaś czy podatnik z tego prawa skorzystał. Warto wiedzieć, że podstawą VAT jest podatek należny urzędowi skarbowemu – naliczony jest tylko jego konsekwencją; odprowadzenie VAT należnego jest obowiązkiem, odliczenie naliczonego – przywilejem prowadzącego działalność gospodarczą. Zapłacić VAT podatnik musi, odliczyć może, a to oznacza, iż przy wykupie samochodu z leasingu na potrzeby prowadzenia działalności gospodarczej nie ma znaczenia, że podatnik planując sprzedać pojazd po cenie rynkowej bez VAT, nie odliczy podatku naliczonego, bo ważne jest, że takie prawo miał, a z niego nie skorzystał.

Rozwiązaniem tego problemu jest wykup auta prywatnie (nawet jeśli faktura będzie zawierała dane firmowe), gdyż osoba fizyczna dokonując sprzedaży swojego majątku osobistego okazjonalnie, nie prowadzi działalności gospodarczej w rozumieniu ustawy o podatku od towarów i usług, nie posiada statusu podatnika, tym samym nie podlega VAT. Można więc zaoszczędzić prawie 23% wartości pojazdu, jeśli tylko decyzję podejmie się w odpowiednim czasie.

 

Magdalena Gadomska

 

* Tutaj warto zaznaczyć, iż zgodnie z art. 14Bb Ordynacji Podatkowej, interpretacja indywidualna wydawana jest na wniosek i w indywidualnej sprawie, nie powinno się więc opierać na niej własnych decyzji biznesowych, może jednak stanowić pewien wyznacznik, czy też zgodną z prawem linię postępowania i myślenia.

Rewolucja w CIT, czyli 0% podatek estoński

Rewolucja w CIT, czyli 0% podatek estoński

System podatkowy w Polsce staje się coraz bardziej skomplikowany. Nieustające nowelizacje przepisów (szczególnie z kilku ostatnich lat), szalona niestabilność i niepewność interpretacyjna, stale ewoluujące stanowiska organów państwowych, kalejdoskopiczne zmiany – to nasza rzeczywistość. Dość powiedzieć, że akty prawne regulujące dwie podstawowe daniny w Rzeczpospolitej Polskiej – podatek dochodowy i VAT, zwiększyły swoją objętość o około 2000% (sic!). Ustawa z dnia 15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych pierwotnie liczyła 11 (słownie: jedenaście) stron, dziś ma 267 (słownie: dwieście sześćdziesiąt siedem), Ustawa z dnia 8 stycznia 1993 r. o podatku od towarów i usług oraz o podatku akcyzowym – 16 (słownie: szesnaście) stron, dzisiejsza Ustawa z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług – 327 (słownie: trzysta dwadzieścia siedem), Ustawa z dnia 26.07.1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych – początkowo 16 (słownie: szesnaście) stron, obecnie 334 (słownie: trzysta trzydzieści cztery). Do tego dochodzą akty wykonawcze, czyli rozporządzenia, jak również ogólne interpretacje podatkowe, wyroki sądowe i interpretacje indywidualne oraz wzajemne korelacje między aktami prawnymi.

Więc jak słyszę/czytam na stronach Ministerstwa Finansów zapewnienia o ułatwieniu realizacji obowiązków związanych z przygotowaniem i wysłaniem nowego JPK_VAT, podczas gdy tak naprawdę pracy ze stawkami, procedurami, kodami i innymi jest znakomicie więcej, czy peanach na temat wprowadzenia estońskiego CIT w Polsce,  mówiąc delikatnie, automatycznie rodzi się we mnie sceptycyzm, żeby nie powiedzieć cynizm. Zupełnie nie przemawiają do mnie słowa wiceministra finansów, Jana Sarnowskiego, zapewniającego, że „Estoński CIT to (…) brak rachunkowości podatkowej, cyklicznych kalkulacji tego podatku, rozliczania kosztów czy amortyzacji. Dla firm oznacza to zwolnienie z wielu obowiązków, co wiąże się z niższymi kosztami obsługi prawnej i większym bezpieczeństwem prowadzenia działalności gospodarczej.” Uwierzyłabym może, gdyby rzecz nie miała się dziać w Polsce, gdyż jednym założenia i prostota pomysłu, a drugim przepisy i wdrożenie owego novum na rodzimym gruncie.

A założenia są piękne, gdyż cytując za źródłem (https://www.gov.pl/web/finanse/estonski-cit),

„Estoński CIT to:

  • brak podatku tak długo, jak zysk pozostaje w firmie,
  • brak podatku, a co za tym idzie brak rachunkowości podatkowej, deklaracji i minimum obowiązków administracyjnych,
  • prostota – podatnik nie musi ustalać co jest podatkowym kosztem uzyskania przychodu, obliczać odpisów amortyzacyjnych, stosować podatku minimalnego, czy poświęcać czasu i środków na optymalizacje podatkowe.

Oczywiście, rozwiązanie to jest warunkowane, bo skierowane wyłącznie do małych i średnich spółek kapitałowych, w których udziałowcami są osoby fizyczne, których przychody nie przekraczają 50 mln zł, które nie posiadają udziałów w innych podmiotach, zatrudniają co najmniej 3 pracowników, których przychody pasywne nie przewyższają przychodów z działalności operacyjnej, i które wykazują nakłady inwestycyjne. Co ważne, te wszystkie warunki należy wypełnić łącznie.

A co z tymi, u których po czasie okaże się na przykład, że nakłady inwestycyjne na skutek spadku koniunktury nie były wystarczające? Co z tymi, co do których organy państwowe uznają, iż ich wpływy z rzeczywistej działalności (jakkolwiek by ją interpretować) nie były osiągnięte w Polsce? Czy nie będą musieli policzyć wszystkiego wstecz i zapłacić odsetek? Co z transakcjami z jednostkami powiązanymi osobowo? I wreszcie największy zarzut do rzekomych zalet estońskiego CIT, po pierwsze poza prawem podatkowym spółki kapitałowe podlegają ustawie o rachunkowości, która obliguje je do rejestrowania wszystkich zdarzeń gospodarczych (również kosztów i amortyzacji), po drugie, systemy finansowo księgowe są zintegrowane, a to oznacza, że zazwyczaj ewidencję, zwykle rozbudowaną, prowadzi się łącznie – zarówno na potrzeby sprawozdawczości VAT, CIT, PIT, i innych. Jeśli pozostawiając kwotę odpowiadającą wielkości podatku dochodowego w spółce, uda się zwiększyć zdolności inwestycyjne, podnieść produktywność i innowacyjność,  zlikwidować bariery rozwojowe sektora MŚP, zwiększyć ilość miejsc pracy – wspaniale, ale mydlenie oczu kwestią, że nie trzeba będzie prowadzić rachunkowości podatkowej  jest zwyczajnym nadużyciem, żeby nie powiedzieć wprost – kłamstwem. Bo nawet jeśli podatnik nie będzie zobligowany (czasowo, gdyż system estoński można wybrać tylko na okres 4 lat) do rozliczania CIT, to nadal pozostaną PIT, VAT, JPK, akcyza, podatek od nieruchomości, od środków transportowych, od czynności cywilno-prawnych, etc.

Zanim więc zaczniecie Państwo gremialnie zmieniać formę działalności swoich przedsiębiorstw na spółki kapitałowe, poczekajcie na szczegóły wykonawcze i akt prawny. Szczególnie, że taka forma wiąże się z pełną księgowością, większą ilością obowiązków ewidencyjnych, deklaracyjnych i rachunkowych, ale przede wszystkim preferencja stosowania stawki 0% może zostać wyłączona dla przedsiębiorstw, które powstały w wyniku przekształcenia przedsiębiorcy będącego osobą fizyczną lub spółki niebędącej osobą prawną, tak jak jest w przypadku 9% CIT obecnie.

 

Magdalena Gadomska

Tarcza antykryzysowa 4.0

Tarcza antykryzysowa 4.0

Ustawa z dnia 19 czerwca 2020 r. o dopłatach do oprocentowania kredytów bankowych udzielanych przedsiębiorcom dotkniętym skutkami COVID­­‑19 oraz o uproszczonym postępowaniu o zatwierdzenie układu w związku z wystąpieniem COVID­­‑19* – Tarcza 4.0, dotyczy przede wszystkim dopłat do oprocentowania kredytów bankowych udzielanych podmiotom, które utracił płynność finansową w związku z rozprzestrzenianiem się zakażeń wirusem SARS­­‑CoV­­‑2. Ja jednak przyjrzę się uważniej zmianom w przepisach już istniejących, ze szczególnym uwzględnieniem art. 77 zmieniającym ustawę z dnia 2 marca 2020 r. o COVID-19.

 

ULGA NA ZŁE DŁUGI W PIT/CIT

Ulga na złe długi w PIT / CIT zakłada korektę (in plus u nabywcy, in minus u sprzedawcy) podstawy opodatkowania podatkiem dochodowym, o wartość wierzytelności, która nie została opłacona, za miesiąc w którym upływa 90 dzień od terminu płatności.

Art. 30 i 32 tzw. Tarczy 4.0, zmieniające ustawę o PIT i CIT, uprawniają sprzedawcę (co ważne, nie obligują do tego samego nabywcy) do korekty podstawy opodatkowania za okres rozliczeniowy, w którym upłynął już 30 dzień od terminu płatności, pod warunkiem że podatnik poniósł negatywne konsekwencje ekonomiczne z powodu COVID-19 za ten okres rozliczeniowy.

 

ZALEGŁY URLOP WYPOCZYNKOWY BEZ ZGODY PRACOWNIKA

Artykułem 77 Tarczy 4.0, ustawodawca dodał m.in. art. 15gc ustawy o COVID-19, stanowiący iż w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii z powodu COVID-19, pracodawca może udzielić pracownikowi, w terminie przez siebie wskazanym, bez uzyskania zgody pracownika, zaległego (z lat poprzednich) urlopu wypoczynkowego w wymiarze do 30 dni.

 

ZAWIESZENIE OBOWIĄZKU TWORZENIA ZFŚS

Pracodawca, u którego w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii COVID-19 wystąpił spadku obrotów gospodarczych:

– nie mniej niż o 15% w ciągu dowolnie wskazanych 2 kolejnych miesięcy kalendarzowych przypadających po dniu 31 grudnia 2019 r., w porównaniu z analogicznym okresem 2019 r.,

– nie mniej niż o 25% z dowolnie wskazanego miesiąca przypadającego po dniu 31 grudnia 2019 r., w porównaniu do obrotów z miesiąca poprzedniego,

lub istotny wzrost obciążenia funduszu wynagrodzeń, przez który rozumie się zwiększenie o przynajmniej 5% ilorazu kosztów wynagrodzeń wraz z narzutami i przychodów ze sprzedaży z tego samego miesiąca przypadającego od dnia 1 marca 2020 r., w porównaniu do miesiąca poprzedzającego,

może zawiesić obowiązki tworzenia lub funkcjonowania zakładowego funduszu świadczeń socjalnych, dokonywania odpisu podstawowego, wypłaty świadczeń urlopowych. – (Art. 15ge)

 

DOFINANSOWANIE DO WYNAGRODZEŃ PRACOWNIKÓW NIEOBJĘTYCH PRZESTOJEM I / LUB OBNIŻONYM WYMIAREM CZASU PRACY

Artykułem 15gg ustawy o COVID, dodanym w Tarczy 4.0, prawodawca rozszerzył grono podmiotów uprawnionych do skorzystania z dofinansowania do wynagrodzeń z FGŚP, o przedsiębiorców zatrudniających pracowników nieobjętych przestojem lub obniżonym wymiarem czasu pracy.

Tym sposobem podmiot, u którego w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii COVID-19 wystąpił spadek obrotów gospodarczych:

– nie mniej niż o 15% w ciągu dowolnie wskazanych 2 kolejnych miesięcy kalendarzowych przypadających po dniu 31 grudnia 2019 r., w porównaniu z analogicznym okresem 2019 r.,

– nie mniej niż o 25% z dowolnie wskazanego miesiąca przypadającego po dniu 31 grudnia 2019 r., w porównaniu do obrotów z miesiąca poprzedniego,

może zwrócić się z wnioskiem do urzędu pracy o przyznanie na okres 3 miesięcy świadczeń z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych na dofinansowanie wynagrodzeń pracowników nieobjętych przestojem lub obniżonym wymiarem czasu pracy, w wysokości do 50% wynagrodzenia, jednak nie więcej niż 40% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia z poprzedniego kwartału (dziś: 2.132,59 zł).

Dofinansowanie nie przysługuje:

– jeśli przedsiębiorca zalegał z zobowiązaniami podatkowymi i wobec ZUS do końca IIIQ 2019 r.,

– do wynagrodzeń pracowników, których wynagrodzenie w miesiącu poprzedzającym miesiąc złożenia wniosku, było wyższe niż 300% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia z poprzedniego kwartału (dziś: 15.994,41 zł),

– jeśli pracodawca uzyskał pomoc w odniesieniu do tych samych pracowników w zakresie takich samych tytułów wypłat na rzecz ochrony miejsc pracy.

Podmiot, który otrzyma dofinansowanie jest obowiązany do rozliczenia otrzymanych świadczeń i środków w terminie do 30 dni od zakończenia okresu pobierania świadczeń.

Tarcza 4.0 wprowadza szereg mniejszych poprawek mających na celu zwiększenie grona potencjalnych beneficjentów. M.in. w art. 15zq – umożliwia występowanie o świadczenie postojowe (2.080 zł) osobom wykonującym kontrakty cywilnoprawne (nie ich zleceniodawcom), w art. 15zzb –  spadek obrotów można liczyć po 31.12.2019 (zamiast 01.01.2020), a dofinansowanie wypłacane jest na podstawie danych dołączonych do wniosku, nie miesięcznych oświadczeń. Zachęcam jednak do wczytywania się w szczegóły, bo diabeł właśnie w nich tkwi. Szczególnie w polskim prawie.

 

Magdalena Gadomska

Źródło: http://orka.sejm.gov.pl/proc9.nsf/ustawy/382_u.htm

 


* 22 czerwca 2020 r. Ustawa została przekazana do podpisu Prezydentowi.

 

Meandry legislatora ustawy o COVID-19, czyli zwolnienie ze składek ZUS

Meandry legislatora ustawy o COVID-19, czyli zwolnienie ze składek ZUS

Tarcza antykryzysowa przewiduje, że osoba prowadząca pozarolniczą działalność gospodarczą opłacająca składki wyłącznie za siebie oraz płatnik składek, który na dzień 29.02.2020 zatrudniał do 10 pracowników, może złożyć do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wniosek o zwolnienie z obowiązku opłacenia składek należnych za okres od 01.03.2020 do 31.05.2020. Co prawda jest to obostrzone szeregiem warunków, o których więcej można poczytać tu: https://kancelaria-gadomska.pl/tarcza-antykryzysowa-dofinansowanie-wynagrodzen-skladek-zus-postojowe/, ale wykonalne. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom potencjalnego petenta, legislator w swojej wielkoduszności przewidział również, iż jeśli przepisy uzależniają prawo lub wysokość świadczeń z ubezpieczeń społecznych od opłacenia składek, traktuje się jak składki opłacone, ale obsługa ich zwolnienia realizowana będzie przez ZUS w trybie umorzenia. Dodatkowo, przychody z tytułu zwolnienia z obowiązku opłacania należności z tytułu składek, nie stanowią przychodu w rozumieniu przepisów o podatku dochodowym od osób fizycznych. Jak to wszystko rozumieć?

Ano tak, że inaczej rzecz się będzie miała w przypadku osoby prowadzącej jednoosobową działalność gospodarczą, inaczej w przypadku przedsiębiorcy opodatkowanego podatkiem dochodowym od osób fizycznych, i inaczej u tego opodatkowanego podatkiem dochodowym od osób prawnych.

Na wstępie powinnam była dodać, iż zarówno ustawa o PIT, jak CIT przewiduje, że składki ubezpieczeniowe należne ZUS w części finansowanej przez płatnika składek, stanowią koszty uzyskania przychodów pod warunkiem, że zostaną opłacone. Opłacone. Nie zwolnione, nie umorzone – opłacone. Nie ulega więc żadnym wątpliwościom, iż z kosztów podatkowych trzeba je będzie odliczyć. W przypadku podatników podatku dochodowego od osób fizycznych, jest to nawet sensowne. Płatnik – podatnik PIT ich nie zapłaci, ale też zwolnienia nie zaliczy do przychodów podatkowych. Inaczej jednak rzecz się będzie miała w przypadku płatnika – podatnika CIT. Bo ten, mocą ustawy o COVID-19 nie został zwolniony z konieczności zaliczenia zwolnienia ze składek ZUS do przychodów podatkowych, natomiast z kosztów, jako niezapłacone będzie je musiał usunąć. A to oznacza, iż częścią dofinansowania trzeba się będzie podzielić z fiskusem. Kto daje i zabiera…

 

EDIT 17.04.2020

USTAWA z dnia 16 kwietnia 2020 r. o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 skorygowała przepis o wyłączeniu przychodu z tytułu zwolnienia z obowiązku opłacania należności z tytułu składek również w rozumieniu przepisów o podatku dochodowym od osób prawnych.

„Art. 31zx. Przychody z tytułu zwolnienia z obowiązku opłacania należności z tytułu składek, o których mowa w art. 31zo, nie stanowią przychodu w rozumieniu przepisów o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz przepisów o podatku dochodowym od osób prawnych.”