
Tarcza antykryzysowa. Czy na pewno nas uchroni?

W środę, 19.03.2020, Rząd przedstawił założenia tak zwanej tarczy antykryzysowej. Jej celem miałoby być przeciwdziałanie niekorzystnym konsekwencjom ekonomicznym epidemii koronowirusa w Polsce. Pakiet składa się z pięciu filarów. Pierwszy dotyczy bezpieczeństwa pracowników, drugi finansowania przedsiębiorstw, trzeci ochrony zdrowia, czwarty wzmocnienia systemu finansowego, piąty zaś to program inwestycji publicznych. I o ile pierwsze dwa są, lub przy pewnych założeniach mogą być pewnym novum i realną pomocą dla przeciętnego Polka, tak trzy pozostałe, w mojej opinii, są podstawowymi zadaniami państwa i z jakąkolwiek tarczą nie mają nic wspólnego. Natomiast zdecydowanie lepiej brzmi kwota 212 mld złotych, którą rząd chce przeznaczyć na pakiet antykryzysowy, niż 104 mld zł, prawda? Niemniej, polityką na tej stronie się nie zajmuję, przejdę więc do streszczenia pierwszych dwóch punktów, bo te mnie, jako prowadzącą działalność gospodarczą, jak i doradcę biznesowego, interesują i dotykają najbardziej.
Poniżej najważniejsze punkty:
możliwość rozliczania straty podatkowej za rok 2020, zarówno w PIT jak CIT, przy założeniu, że przychody osiągnięte w roku 2020 będą stanowiły 50% tych uzyskanych w roku poprzednim i nie przekroczą 5 mln zł,
wyłączenie stosowania regulacji dotyczących tzw. złych długów w zakresie podatku dochodowego (nie VAT), przy założeniu spadku przychodów o 50% w stosunku do takiego samego okresu w 2019 r.,
wprowadzenie możliwości rezygnacji z uproszczonych zaliczek na rzecz zaliczek miesięcznych od bieżących dochodów,
wydłużenie terminu na złożenie deklaracji CIT (dla organizacji pozarządowych) i PIT,
wydłużenie terminu przekazania zaliczek na podatek od wynagrodzeń pobranych za marzec i kwiecień 2020 r.,
odroczenie, do 1.07.2020, obowiązku składania nowego JPK (dla jednostek dużych, gdyż dla innych od początku miało tak być),
odroczenie o trzy miesiące (do 13.07.2020) terminu na dokonanie wpisu do Centralnego Rejestru Beneficjentów Rzeczywistych,
możliwość zawieszenia kontroli podatkowych,
możliwość odroczenia o 3 miesiące zapłaty składek za luty, marzec i kwiecień 2020 r. dla przedsiębiorców którzy znaleźli się w trudnej sytuacji (co ważne, decyzja o prolongacie będzie uznaniowa, a pomoc rozliczana w ramach pomocy de minimis – odroczenie nie przysługuje przedsiębiorcy, który w ostatnich 3 latach otrzymał pomoc w wysokości 200 tys. euro),
możliwość otrzymania przez samozatrudnionych oraz osoby pracujące w oparciu o umowy cywilnoprawne jednorazowego świadczenia z ZUS w wysokości 80% minimalnego wynagrodzenia – 2.080 zł brutto,
możliwość ograniczenia do 80% wymiaru czasu pracy (nie mniej niż wynagrodzenie minimalne) pracownika, dla pracodawców, którzy udowodnią spadek obrotów o 15% w ciągu dwóch miesięcy i przynajmniej w jednym z nich wykażą stratę podatkową, lub których obrót zmniejszy się o 25% w stosunku do miesiąca poprzedniego, a bieżący miesiąc zakończą stratą podatkową,
możliwość otrzymania 40% wsparcia (do wysokości przeciętnego średniego wynagrodzenia w 2019 r., tj. niespełna 5000 zł brutto) do wynagrodzenia pracowników dla dla pracodawców, którzy udowodnią spadek obrotów o 15% w ciągu dwóch miesięcy i przynajmniej w jednym z nich wykażą stratę podatkową, lub których obrót zmniejszy się o 25% w stosunku do miesiąca poprzedniego, a bieżący miesiąc zakończą stratą podatkową,
możliwość sfinansowania postojowego dla samozatrudnionych i osób pracujących w oparciu o umowy cywilnoprawne.
Na moment pisania artykułu, tj. 20.03.2020, nie ma jeszcze aktu prawnego potwierdzającego założenia Rządu, na szczegóły przyjdzie nam więc poczekać, podobno do końca bieżącego tygodnia. Jak można zauważyć, w znakomitej większości przypadków istnieje możliwość skorzystania z jakiegoś uproszczenia, czy wsparcia, a nie gwarancja ich otrzymania. A co za tym idzie, zupełnie inną kwestią będzie weryfikacja, kontrola i interpretacja okoliczności, której dokonywać będą organy państwowe, zanim pomocy udzielą.